← Powrót do strony głównej
Uncategorized

MAMBA I JEGO SZAKRA

Z daleka niepozorny gość a jak podejdziesz albo co gorsze On podejdzie do Ciebie to już nie ma odwrotu – trzeba słuchać, ale konkretnie czego?
Usiądź wygodnie i po prostu przeczytaj bo ta historia wydaje się nie z tego kosmosu.
Osoba którą teraz opiszę ma swój świat, swoje podejście i nie można Mu tego odebrać – odwagę do mówienia. Jako, że mówi dużo to czy tak naprawdę można dużo się o Nim dowiedzieć? 

Na wstępie o kim w ogóle pisze, cóż – czarnoskóry mężczyzna z afro na głowie a pod bujnymi, chaotycznymi włosami czerwona opaska z pewnymi liczbami, pewnie wiesz o kogo chodzi. 
Ubrany w zwykłe ciuchy, nic szczególnego, no chyba że akurat ma jakąś niezrozumiałą dla zwyczajnej osoby wizje i wychodzi z domu albo ze swojego vana w stroju kaskadera – pewnie całe życie dla niego to tor przeszkód, dla mnie jak tylko go spotkam to największa przeszkoda do pokonania.
Dlaczego tak jest? Odpowiedź jest prosta, spotykając Go na swojej drodze będziesz musiał słuchać Jego wywodu o wyzwaniu w Szakre która komunikuje się z Nim przez słuchawkę.
Według literatury szakra to postać o różnym znaczeniu w religiach i kulturze w Azji – na ogół obrońca, władca, strażnik niebios, ale nie do końca dla największego wyznawcy w Los Santos. Dla tej osoby szakra to potężny bóg któremu trzeba składać ofiary z tak zwanych “pchlarzy”. No ale idźmy dalej bo to nie koniec. Słyszeliście kiedyś o końcu świata?
Na pewno, według wszystkich przewidywań i kalendarzy już nas nie powinno być ale na pewno nie słyszeliście o końcu świata od wyznawcy Szakry – “kiedy koty zaczną szczekać a psy miauczeć to od tego czasu trzeba liczyć 6 godzin, 6 minut i 6 sekund do końca świata”. Niech każdy wierzy w co chce dopóki na siłę nie próbuje mnie namaścić i innych osób ich dotykając, mówiąc że teraz jesteśmy bezpieczni.

Ale czy jest jeszcze coś co powinniśmy o Nim wiedzieć? Powiedzmy że prowadzi jakiś biznes – chodź może to za dużo powiedziane ale z założenia każdy robi to na co go stać. 
Przy rozmowach (chociaż to monolog bardziej), no i na bleeterze próbuje namówić do kupna garażu. O co chodzi z tym dokładnie nie wiadomo, może tam trzyma “pchlarzy”?

No i wisienka na torcie, creme de la cream, zatrzymanie. Kilka dni temu, sama będąc obserwatorem wydarzeń na terenie Vespucci odbywał się pościg. Z początku kilka wozów LSPD podążało za wyznawcą Szakry, następnie odbył się bieg, kilka skoków, uników wykonanych przez naszego bohatera opowiadania i nad samym brzegiem oceanu został “zatrzymany”.
Jak zatrzymany? Kto widział ten wie. Co tam się dokładnie stało? Nie do końca wiadomo, jednak z relacji świadka będącego również osobą poszkodowaną, owy mężczyzna wykonał rzut piłką w tył głowy starszego mężczyzny podczas rozmowy z funkcjonariuszami.
Podkreślił On również że przez owe uderzenie może mieć poważne konsekwencje zdrowotne. Czy to był zamierzony atak? Prowokacja? A może Szakra coś Mu szepnął na ucho przez słuchawkę?
Kim On jest? Jaki ma cel? Czy jest niebezpieczny? Ja mam już swoją teorie, Tobie pozowle samemu ocenić ale zdecydowanie na tą osobę bym uważała i na pewno nie dajcie się namówić na pomoc w polowaniu na “pchlarzy” i nie wsiadajcie do szarego vana z napisem free candy, bo cukierków to On raczej tam nie przewozi.