Dawno tego nie robiłem… nie pisałem.
Kartka, choć dziś częściej ekran, wydaje się obca, jakby przez ten czas zdążyła zapomnieć mój rytm. Poranny zapach kawy miesza się z ciężkim, znajomym dymem papierosa. Miasto jeszcze nie zdążyło się obudzić, a może tylko udaje, że śpi. W tej ciszy jest coś więcej niż spokój... coś, co każe wrócić do słów, nawet jeśli nie wszystkie chcą być wypowiedziane.
Jeśli ktoś myślał, że garść fekaliów i prymitywny zapalnik uciszą największy głos wolnych mediów w San Andreas, to mamy dla niego krótką wiadomość: Fatalna pomyłka. Dziś, 9 marca, redakcja Weazel News z hukiem (tym razem czysto informacyjnym!) wraca do gry, wchodząc do odświeżonej siedziby z energią, jakiej to miasto dawno nie widziało.
Wczoraj rano siedziałam z espresso na tarasie w samym centrum Los Santos. Ma dai – pogoda była po prostu idealna. Ani jednej chmurki na horyzoncie, słońce odbijające się od szklanych wieżowców z taką siłą, że niemal raziło w oczy, i ta lekka, słona bryza znad oceanu, która dociera nawet tutaj – magnifico! Wszystko wokół aż prosiło, błagało wręcz, żeby na chwilę podnieść głowę znad stolika i po prostu nacieszyć się tą krótką chwilą, poczuć prawdziwe dolce vita…
Już 21 lutego 2026 roku Los Santos stanie się centrum muzycznych emocji. W godzinach 20:30–00:00 odbędzie się The Pit Festival – wydarzenie, które połączy mocne brzmienia, widowiskową oprawę oraz działania prozdrowotne.
State Capitol na kilka godzin zamienił się w twierdzę. Ulice zabezpieczone, dziesiątki funkcjonariuszy LSPD i BCSO, radiowozy ustawione w gotowości. Oficjalnie: rutynowe środki bezpieczeństwa. Nieoficjalnie: niejawna rozprawa, o której media dowiedziały się z niezależnych źródeł. W Los Santos coraz częściej nie trzeba teorii spiskowych, by poczuć, że coś jest nie tak. Wystarczy stanąć pod drzwiami […]
W piątek rano na Sinner Street, w pobliżu stacji Mission Row, doszło do wyjątkowo obrzydliwego aktu wandalizmu. Nieznany sprawca obsmarował odchodami witryny sklepu Digital Den, pozostawiając na szybach prowokacyjny napis..