Mieszkańcy Sandy Shores mają kolejny powód do zadowolenia. Przy Cholla Springs Avenue, naprzeciwko siłowni oraz warsztatu mechanicznego, swoją działalność rozpoczął nowy sklep BeeHoneyst, którego właścicielem jest Mathew Martinez. Nowy punkt handlowy wyróżnia się nietypową i bogatą ofertą skierowaną zarówno do pszczelarzy, hodowców, jak i osób poszukujących naturalnych produktów. Na sklepowych półkach znaleźć można między innymi […]
Sobota, 10 lipca w klubie Tequi-la odbył się kameralny, koncert unplugged w wykonaniu Ashy.Zaprezentowała swój powalający głos przy akompaniamencie wyłącznie gitary. Wykonała swoją aranżację, koncertu znanej wokalistki prezentując nam takie utwory jak: We found love, Diamonds, Umbrella i Love on the brain. Tempr jej głosu onieśmielił wszystkich obecnych na wydarzeniu. Naprawdę ciężko opisać wszystkie uczucia, […]
Ostatnio pojawiła się informacja o zapisach na zakup krów, z dostawą następnego dnia! Krowy sprzedawano w formie licytacji, pierwsza krowa poszła za $ 32.000 !!!
Los Santos – to miasto pełne różnych osobowości, kultury i stylu. Ale czy wszędzie można ukazywać swoją osobowość poprzez ubiór? Czy niektóre firmy powinny stawiać na odgórnie ustalony dress code? Czy sposób w jaki się ubieramy świadczy o naszym profesjonalizmie?Temat ubioru od lat wywołuje dyskusję ale ostatnimi czasy zrobiło się wyjątkowo gorąco w tym temacie. […]
Zgodnie z obietnicą, rzucamy Wam koło ratunkowe, żebyście nie utonęli w tym cyfrowym oceanie. Oto pierwszy numer Przewodnika Turystycznego Weazel News po San Andreas. Przez najbliższe tygodnie będziemy serwować Wam gotowe plany na weekend, po trzy attrazionina wydanie. Żadnego scrollowania recenzji, żadnych algorytmów – tylko sprawdzone, prawdziwe miejsca.
Zeszłym razem, kiedy rozmawialiśmy o Retrogradacji Merkurego i kosmicznym chaosie, byłam święcie przekonana, że to koniec naszych astrologicznych odlotów. Ale per favore, Los Santos znów mnie zaskoczyło. Wchodzę do biurowca przy Rockford Hills – wiecie, marmury, iFruity, zapach grubych milionów – a tam, na mahoniowym biurku, obok sterty kontraktów, leży on. Wielki, fioletowy ametyst. Davvero? Czy bezwzględne rekiny biznesu naprawdę myślą, że magiczny kamyk uratuje ich przed spadkami na giełdzie?
Wczoraj rano siedziałam z espresso na tarasie w samym centrum Los Santos. Ma dai – pogoda była po prostu idealna. Ani jednej chmurki na horyzoncie, słońce odbijające się od szklanych wieżowców z taką siłą, że niemal raziło w oczy, i ta lekka, słona bryza znad oceanu, która dociera nawet tutaj – magnifico! Wszystko wokół aż prosiło, błagało wręcz, żeby na chwilę podnieść głowę znad stolika i po prostu nacieszyć się tą krótką chwilą, poczuć prawdziwe dolce vita…