Wielki dzień
Budzisz się rano, łapiesz za telefon albo siadasz do laptopa/ komputera i book’ujesz lot do Los Santos. Odkładałeś na ten bilet - bilet do nowego życia, do spełniania marzeń. Pakujesz swoje najpotrzebniejsze rzeczy w małą torbę, więcej nie potrzeba (no i za bagaż rejestrowany zapłacisz extra, więc po co przepłacać).
