← Powrót do strony głównej
Los Santos

Playground

W ostatnich dniach w mediach społecznościowych zaczęło pojawiać się coś, co trudno jednoznacznie sklasyfikować. Profil o nazwie Playground publikuje pozornie zwyczajne zdjęcia lokalizacji: budynki, fragmenty ulic, niepozorne miejsca, które na pierwszy rzut oka nie wyróżniają się niczym szczególnym. A jednak… dzieje się coś dziwnego.

Bo według relacji użytkowników, którzy postanowili sprawdzić te miejsca na własną rękę, to nie są zwykłe lokalizacje.

“Pojechałam tam z ciekawości… i wróciłam z pieniędzmi.”

Takich komentarzy w sieci przybywa z dnia na dzień. Internauci twierdzą, że po dotarciu do wskazanych punktów odnajdują ukryte koperty lub paczki zawierające gotówkę. Co najciekawsze, nikt nie potrafi jasno wyjaśnić zasad tej gry.

Czy to viralowa kampania marketingowa? Eksperyment społeczny? A może coś bardziej niepokojącego?

Zasady? Brak zasad.

Na profilu Playground próżno szukać jakichkolwiek wyjaśnień. Nie ma regulaminu, nie ma informacji o organizatorach, nie ma nawet wskazówek, jak należy w tym uczestniczyć. Są tylko zdjęcia oraz relacje użytkowników, którzy twierdzą, że w pokazywanych lokalizacjach ktoś celowo ukrywa pieniądze.

Kto je tam zostawia pozostaje niewiadomą. Playground nie odnosi się do komentarzy, nie tłumaczy swoich działań i nie zdradza żadnych szczegółów. Mimo to coraz więcej osób decyduje się sprawdzić wskazane miejsca na własną rękę. Jedni rzeczywiście trafiają na gotówkę, inni wracają z niczym, ale niemal wszyscy zadają to samo pytanie: o co w tym właściwie chodzi.

Zainteresowanie zjawiskiem rośnie z każdym kolejnym postem. Przybywa obserwujących, a w sieci pojawiają się kolejne relacje i spekulacje. Dla jednych to okazja, dla innych zagadka, której rozwiązania nikt jeszcze nie poznał. Playground wciąż milczy, jednak jego działania wystarczają, by przyciągać coraz większą uwagę i budzić kolejne pytania.

Coraz więcej osób zastanawia się, czy udział w tej „grze” jest bezpieczny. Brak informacji o twórcach budzi wątpliwości. Niektórzy użytkownicy zwracają uwagę, że lokalizacje bywają odosobnione lub nietypowe.

A mimo to zainteresowanie rośnie. Może właśnie dlatego, że nikt nie zna odpowiedzi. Playground to gra, eksperyment czy coś więcej? Na ten moment jedno jest pewne, Playground nie jest przypadkowym trendem. To coś, co zostało zaplanowane w najdrobniejszych szczegółach. Każde zdjęcie, każda lokalizacja, każda reakcja użytkowników wydaje się częścią większej układanki.

Pytanie tylko…czy gracze naprawdę wiedzą, w co grają? I czy na końcu tej zabawy czeka tylko nagroda czy coś, czego nikt się nie spodziewał?

Adeline Gray