Skandal na sali sądowej. Daimond Smith skazany na 552 miesiące więzienia
13.07.2026 15:49

Los Santos, 10 lipca 2026 r. W gmachu Sądu Najwyższego odbyła się jedna z najbardziej kontrowersyjnych rozpraw ostatnich miesięcy. Oskarżony Daimond Smith od samego początku postępowania wykazywał skrajnie lekceważący stosunek do sądu, wielokrotnie zakłócając przebieg rozprawy i dopuszczając się zachowań, które wywołały oburzenie wszystkich obecnych na sali.
Według świadków oraz osób uczestniczących w posiedzeniu Smith już od pierwszych minut rozprawy ignorował polecenia sędziego, przerywał jego wypowiedzi i odmawiał podporządkowania się obowiązującym zasadom. W trakcie rozprawy wielokrotnie kierował pod adresem składu sędziowskiego obraźliwe słowa, wyzwiska oraz liczne wulgaryzmy. Pomimo kilku ostrzeżeń i wezwań do zachowania spokoju oskarżony nie zamierzał zmienić swojego zachowania.
Kulminacja skandalicznych wydarzeń nastąpiła w dalszej części rozprawy, gdy Daimond Smith dopuścił się wyjątkowo nieobyczajnego zachowania, publicznie obnażając swoje przyrodzenie przed sędzią, pracownikami sądu oraz pozostałymi uczestnikami postępowania. Incydent ten został natychmiast uznany za rażące naruszenie powagi sądu i doprowadził do natychmiastowej reakcji funkcjonariuszy zabezpieczających salę rozpraw.
Na polecenie sędziego oskarżony został obezwładniony przez funkcjonariuszy i wyprowadzony z sali rozpraw. Następnie, pod ścisłą eskortą, przetransportowano go do Więzienia Stanowego Bolingbroke, gdzie miał oczekiwać na dalsze czynności związane z wykonaniem orzeczonej kary.
Jeszcze przed zakończeniem postępowania sędzia zdecydował o nałożeniu na Smitha kary porządkowej za jego zachowanie podczas rozprawy. Oskarżony został ukarany 100 miesiącami pozbawienia wolności oraz grzywną w wysokości 60 000 dolarów za obrazę sądu oraz uporczywe zakłócanie przebiegu rozprawy.
Po zakończeniu postępowania sąd ogłosił wyrok końcowy. Daimond Smith został uznany za winnego zarzucanych mu czynów i skazany na 552 miesiące pozbawienia wolności, a także zobowiązany do zapłaty 65 000 dolarów grzywny.
Sprawa nie zakończyła się jednak na wydaniu wyroku. Według informacji przekazanych przez służby penitencjarne, niedługo po osadzeniu w Więzieniu Stanowym Bolingbroke doszło do ucieczki skazanego. Okoliczności zdarzenia są obecnie przedmiotem wewnętrznego dochodzenia, a za Daimondem Smithem rozpoczęto zakrojone na szeroką skalę poszukiwania prowadzone przez wszystkie jednostki organów ścigania.
Przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości podkreślili, że podobne zachowania nie będą tolerowane, a wszelkie próby naruszania powagi sądu oraz uchylania się od odbycia kary będą spotykały się ze zdecydowaną reakcją służb. Sprawa Daimonda Smitha już teraz jest określana jako jedna z najbardziej skandalicznych w historii miasta i z pewnością na długo pozostanie w pamięci mieszkańców Los Santos.
